Kiedy urządzałam mieszkanie byłam dość ostrożna w wyborze kolorów ścian, gdyż bardzo lubię jasne wnętrza. Natomiast, aby nie było zbyt smutno, surowo i mdło postawiłam na tapetę. Ścianę na wejściu ozdobiłam liśćmi, które pojawiły się także w salonie na specjalnym ekranie. Oto mój efekt;) Proszę nie oceniajcie tylko drzwi – tak wiem są okrutne…- albo wręcz proszę o negatywne komentarze, może zmobilizuje to mojego męża do ich przemalowania!:)
Poniżej salon z ekranem przyozdobionym tapetą i 3 kremowymi kinkietami:)


