Dzisiaj coś dla posiadaczy malutkich kuchni, którzy pragną odświeżenia, ale bez drastycznych zmian. Poniższa aranżacja była tym trudniejsza, że ta kuchnia składa się tak naprawdę tylko z jednej ściany. Na jakie rozwiązania zdecydować się, aby wszystko pomieścić i zorganizować w miarę komfortowe warunki do przygotowania, powiedzmy, trzydaniowego obiadu? W mniejszych pomieszczeniach możliwości też są mniejsze, a wyzwania remontowe trudniejsze, ale nie ma rzeczy niemożliwych! W aranżacji niektórzy zapominają o wyeksponowaniu dekoracyjności wnętrza, jednak tutaj podczas króciutkiego remontu (prace trwały zaledwie tydzień i to nawet niecały) właściciele postanowili też o to zadbać. Na pierwszy rzut oka „kuchnia przed” i „kuchnia po” wiele nie różnią się od siebie. Jeśli jednak oko zawiesić dłużej – znajdujemy tu zmiany, które wprowadzono za pomocą drobnych, pojedynczych elementów. Bazujemy na tej samej kolorystyce czerni i bieli, tylko w odwróconych proporcjach po metamorfozie. Zobaczcie sami i oceńcie, czy takie after do Was przemawia 🙂

