Kolejnym z ciekawych elementów jest fragment ściany pomalowany farbą tablicową, który idealnie tu pasuje! Wzmacnia kontrast, dodaje elegancji, a sama idea pisania sobie po ścianie niezmiennie mnie zachwyca 😉
Szeroki półwysep pozwala połączyć funkcję blatu roboczego i miejsca do jedzenia. Z pewnością świetnie się sprawdza zwłaszcza podczas śniadań. Ja tam zawsze widzę jeszcze wieczorne zastosowanie – kiedy szykuję w kuchni drinki, a przyjaciółki siedzą za barkiem i wesoło razem gaworzymy 😉 😉 A Wy macie u siebie półwysep albo wyspę kuchenną? Jak go (ją) najczęściej wykorzystujecie?



