Spójrzcie tylko na lampę nad stolikiem kawowym… Tyle się napatrzyłam na żarówki na długich kablach w skandynawskich wnętrzach, że niedługo nie będę wyobrażała sobie aranżacji bez nich 🙂 W salonie sprytnie ulokowano krzesło pod oknem. W ten sposób powstał kącik do czytania, czyli jakby nie patrzeć – domowa czytelnia 😉 Galeria z typografią i obrazkami nad sofą wprowadza osobisty klimat. Elementy w ciemniejszych kolorach przełamują jednolitą biel.


