Trzecia zasada – mniej znaczy nieraz więcej 🙂 Tak, tak – tu podobnie, jak z dekorowaniem „na siłę” – jeżeli wystarczy Wam jedynie komódka-szafka pod TV, no i oczywiście sofa w salonie, to nie ma potrzeby zagracania wnętrza dodatkowymi meblami. Jeśli nawet będzie się Wam wydawało nieco puste tylko z dwoma, trzema czy czterema małymi mebelkami, to są świetne sposoby, by zagospodarować i ożywić przestrzeń! Mowa o wszelkiego rodzaju „ocieplaczach” wnętrza – tekstyliach, wzorzystych poduszkach, miękkich dywanikach, plakatach i obrazach w miejscach na ścianie, które wydają się „gołe”, latarenkach, świecach i donicach ustawianych na podłodze w różnych odległościach od siebie… Dzięki takim drobnym, ale w liczbie mnogiej dodatkom pokój od razu zyska podwójnie!



