Nie tylko taborecik, ale także inne meble dobrano w radosnym żółtym odcieniu. Osobiście bardzo lubię tego typu kąciki wyznaczone przez komfortowy fotel, właśnie najlepiej z podnóżkiem, czy leżankę. Obowiązkowo usytuowane przy oknie 🙂 Tak, żeby za dnia móc spędzać przyjemny czas z lekturą i kawką, a wieczorami… w zasadzie też może być z lekturą czy ulubionym czasopismem 😉 Salon ma klasyczny kształt prostokątny i przy najkrótszej ścianie w głębi kończy się dużymi oknami z wyjściem na balkon. Dla celów dekoracyjnych przybrano je delikatnymi zasłonkami z tiulu, co wpływa na subtelną i romantyczną stronę aranżacji.

