Na koniec udajemy się do sypialni, w której również wyzwaniem było wyeksponowanie przestrzeni. Za wezgłowie łóżka posłużyły regały, zapewniające dodatkowe miejsce do przechowywania – czyli praktyczne dwa w jednym 😉 Wnętrze całkowicie skąpane jest w bieli, a jedynymi dekoracjami są wyraziste detale w kolorze: drewniane krzesło, bursztynowy klosz lampy, ciemne zasłony. Zauważyliście, że w całym mieszkaniu podłogi są takie same? Taki zabieg ma na celu dodanie spójności i wizualne „oszukanie” oka – na jednolitej podstawie, identycznej powierzchni w każdym pomieszczeniu zyskuje się parę metrów 🙂
Po drugiej stronie wnętrza mamy zabudowaną szafę, oczywiście w bieli. Tym samym wydzielono odpowiednie miejsce na garderobę, a jednocześnie rozwiązanie idealnie wkomponowano w całą aranżację. I jak wrażenia z wycieczki po przytulnym mieszkaniu? 🙂
Zdjęcia: dzięki uprzejmości Magdy 🙂



