I co sądzicie o tej przemianie? Przyznam, że wcześniej wnętrze też dość mi się podobało – nie pod względem wystroju, ale układu, głównie przez te duże okna w części jadalnianej z widokiem na ogród i wyjściem na werandę. Fakt faktem, że światło słoneczne docierało w przeważającej mierze właśnie do jadalni, pozostawiając dalszą część kuchenną mniej doświetloną. Właścicielka domu postanowiła zrezygnować z rozwiązania podziału na dwie strefy na rzecz powiększenia przestrzeni kuchennej – zyskując nie tylko metraż, ale i… więcej światła w niej 😉
Pozostawiając zmiany konstrukcyjne, kuchnia w nowej odsłonie zyskała zupełnie nowy klimat – za sprawą nowej palety kolorystycznej, owszem, także – ale przede wszystkim charakter wnętrza kształtują teraz drewniane elementy w surowej postaci i z rozmysłem wybrane dodatki. Nie brakuje tutaj oryginalnych rozwiązań, jak chociażby zawieszona nad piekarnikiem brzozowa gałąź służąca za… wieszak na garnki 🙂 Dodaje klimatu vintage i zwraca na siebie uwagę oryginalnością.