Początkowo zadanie wydawało się łatwiejsze niż… okazało się w rzeczywistości 😉 Właściciele domu chcieli po prostu wymienić obicie sofy, ale zreflektowali się… że nie jest wymienne 😉 I to wszystko na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy miała zjechać się do nich cała rodzina! Mogliby pozostawić sofę w takiej postaci, w jakiej była, a do projektu powrócić po świętach. Ale dziewczyny – nie ma się co oszukiwać – wiemy dobrze, jak to jest, kiedy już coś sobie postanowimy i obmyślimy jakąś wnętrzarską rewolucję, to nic nie może nas powstrzymać! 😉 I tak poszły nożyczki w ruch, by zobaczyć jak poduszki są „przyspawane” do oparcia, przy czym okazało się jeszcze, że to jedna duża poduszka, którą właścicielka postanowiła rozdzielić na dwie mniejsze, by łatwiej było je potem „ubrać” w nowe poszycia.

