Ach te kominki… Szczególnie o tej porze roku, która zbliża się do nas wielkimi krokami, tego typu inspiracje wprawiają mnie w rozmarzenie 🙂 Sama kominka nie posiadam, a z wielką chęcią posiedziałabym sobie przed trzaskającym paleniskiem w coraz chłodniejsze jesienne wieczorki. Kubek z gorącą herbatą, książka w ręku i pled na kolanach. Plus ten niesamowicie romantyczny klimat przygaszonej kominkowej poświaty… Ach, no i znów – odleciałam 🙂 Powracając do naszej dzisiejszej realizacji, zwróćcie uwagę w jaki efektowny sposób pozornie zwyczajny stół z drewna w części jadalnianej wpływa na charakter całego wnętrza.


